1
00:02:25,000 --> 00:02:29,120
Galanorze. Ludzie s¹ gotowi.|Czekaj¹ tylko na twój rozkaz.

2
00:02:51,400 --> 00:02:53,800
Mój ksi¹¿ê, ta droga prowadzi|do krainy amfibii.

3
00:02:54,080 --> 00:02:56,919
Musimy unikaæ jej i szukaæ|drogi w g³¹b l¹du.

4
00:02:57,120 --> 00:02:58,479
Ludzie|zaczynaj¹ siê niepokoiæ.

5
00:02:58,479 --> 00:03:00,560
Nle ma innego sposobu|na dotarcie do morza.

6
00:03:00,840 --> 00:03:02,000
Los wszystkich naszych ludzi

7
00:03:02,240 --> 00:03:04,400
zale¿y od powodzenia|tej wyprawy.

8
00:03:04,599 --> 00:03:06,520
Musimy zaryzykowaæ.

9
00:04:23,879 --> 00:04:25,360
Do³em!|W stronê jeziora.

10
00:06:10,040 --> 00:06:11,600
Jeœli tu zostaniemy,|nie mamy ¿adnych szans.

11
00:06:11,639 --> 00:06:13,240
Ratujmy ¿ycie.

12
00:07:05,680 --> 00:07:06,839
Têdy!

13
00:08:00,000 --> 00:08:01,600
Dolina|skamienia³ych ludzi!

14
00:08:01,800 --> 00:08:03,439
Jesteœmy zgubieni!

15
00:08:03,639 --> 00:08:05,160
To ofiary Meduzy!

16
00:08:26,639 --> 00:08:29,120
Jakikolwiek ruch z naszej|strony by³by g³upot¹.

17
00:08:29,319 --> 00:08:30,600
Jeœli Meduza nas zaskoczy,

18
00:08:30,800 --> 00:08:32,480
nasz los bêdzie|przypieczêtowany.

19
00:08:32,519 --> 00:08:34,679
Musimy zaczekaæ i zaatakowaæ|j¹ ze wszystkich si³.

20
00:08:35,080 --> 00:08:37,200
Ale chroñcie oczy|przed jej spojrzeniem,

21
00:08:37,200 --> 00:08:39,639
bo zamieni was w kamieñ.

22
00:09:38,000 --> 00:09:39,399
Naprzód!

23
00:11:14,399 --> 00:11:16,840
Wracamy do Argos.

24
00:11:17,120 --> 00:11:19,960
Wracamy do Argos!

25
00:11:28,440 --> 00:11:30,720
Nie uda³o siê znale¿æ|bezpiecznej

26
00:11:30,879 --> 00:11:32,120
drogi do morza.

27
00:11:32,519 --> 00:11:35,360
Mój syn Alceus sta³ siê|ofiar¹ Meduzy.

28
00:11:36,799 --> 00:11:39,600
Ofiara z mojego ukochanego|syna posz³a na marne.

29
00:11:41,279 --> 00:11:44,559
Nie powininem by³ godziæ|siê na tê wyprawê.

30
00:11:45,159 --> 00:11:48,080
Odpowiedzialnoœæ za to, co|siê sta³o, spada na mnie.

31
00:11:48,360 --> 00:11:51,279
Bêdzie mnie to przeœladowaæ|do koñca ¿ycia.

32
00:11:51,480 --> 00:11:54,399
Ojcze, nie drêcz siê.

33
00:11:54,840 --> 00:11:58,080
Alceus dzia³a³ dla dobra|ca³ego naszego narodu.

34
00:11:58,279 --> 00:11:59,480
Poczekajmy.

35
00:11:59,679 --> 00:12:01,279
Któregoœ dnia Meduza|umrze

36
00:12:01,519 --> 00:12:04,360
i Alceus wróci do nas,|wraz z innymi jej ofiarami.

37
00:12:04,799 --> 00:12:06,759
Nie poddawaj siê, ojcze.

38
00:12:07,600 --> 00:12:09,519
Byæ mo¿e niczego|tam nie ma

39
00:12:09,720 --> 00:12:11,240
a to jest tylko legenda

40
00:12:11,440 --> 00:12:13,480
albo kolejna g³upia fantazja.

41
00:12:13,679 --> 00:12:15,519
Panie, ³¹czê siê z tob¹ w twoim|bólu,

42
00:12:15,720 --> 00:12:17,279
ale musimy otworzyæ|bezpieczne szlaki handlowe

43
00:12:17,480 --> 00:12:18,440
dla naszej wytwórczoœci.

44
00:12:18,639 --> 00:12:20,879
W przeciwnym razie|Seriphos stanie siê czêœci¹ Argos...

45
00:12:20,960 --> 00:12:23,120
Jestem królem Seriphos|od kiedy Acrisio, król Argos...

46
00:12:23,320 --> 00:12:25,279
skoñczy³ 20 lat.

47
00:12:25,279 --> 00:12:27,000
I nigdy nie by³o miêdzy|nami wojny.

48
00:12:27,200 --> 00:12:28,799
Nigdy nie by³o|te¿ przyjaŸni.

49
00:12:28,799 --> 00:12:30,840
Król Argos dobrze wie,|¿e Meduza

50
00:12:31,039 --> 00:12:32,320
i amfibia

51
00:12:32,480 --> 00:12:33,960
blokuj¹ nam dostêp|do portu.

52
00:12:33,960 --> 00:12:35,600
I odnosi zyski naszym|kosztem.

53
00:12:35,799 --> 00:12:38,080
Dlatego ustanowi³ drogê|dla naszych karawan

54
00:12:38,240 --> 00:12:40,159
przez swoje terytorium.

55
00:12:40,360 --> 00:12:43,000
Wszystkie towary, które|przywozimy i wywozimy

56
00:12:43,200 --> 00:12:45,120
t¹ drog¹|musz¹ byæ opodatkowane,

57
00:12:45,320 --> 00:12:47,080
w przeciwieñstwie|do szlaku wiod¹cego na wybrze¿e.

58
00:12:47,279 --> 00:12:49,039
Lepiej oprzeæ siê|temu wyzyskowi

59
00:12:49,120 --> 00:12:50,840
ni¿ dalej daæ siê poni¿aæ.

60
00:12:51,039 --> 00:12:52,559
Nale¿y unikaæ wojny.

61
00:12:52,759 --> 00:12:54,240
U¿yjemy broni tylko|w ostatecznoœci.

62
00:12:54,480 --> 00:12:56,000
Po³¹czmy jego odwagê|z twoj¹ m¹droœci¹,

63
00:12:56,600 --> 00:12:58,519
a uzyskamy rozwi¹zanie

64
00:12:59,960 --> 00:13:01,679
najbardziej oczywiste.

65
00:13:01,960 --> 00:13:03,960
Król Argos|w imieniu swojego syna...

66
00:13:04,159 --> 00:13:05,399
ksiêcia Galanora...

67
00:13:05,679 --> 00:13:07,559
prosi³ ciê o rêkê|twojej córki.

68
00:13:08,200 --> 00:13:10,600
Jeœli zgodzisz siê na to,

69
00:13:10,799 --> 00:13:13,360
nasze kraje po³¹czy|wspólnota interesów.

70
00:13:14,120 --> 00:13:16,480
Sk¹d¿e, dla nas|bêdzie to oznaczaæ

71
00:13:16,679 --> 00:13:19,159
ca³kowite zrzeczenie siê|niepodleg³oœci na rzecz Argos.

72
00:13:19,360 --> 00:13:23,320
Poœwiêci³em ju¿ jedno|moje dziecko w imiê suwerennoœci.

73
00:13:23,519 --> 00:13:25,440
Nie proœcie mnie, ¿ebym|poœwiêci³ drugie,

74
00:13:25,639 --> 00:13:26,960
zw³aszcza moj¹ córkê,|Andrômedê.

75
00:13:27,159 --> 00:13:29,440
Pozwól, ¿e bêdê mówiæ|za siebie, ojcze.

76
00:13:31,200 --> 00:13:33,240
Przyjrzê siê Galanorowi

77
00:13:34,679 --> 00:13:36,120
i wtedy zadecydujê.

78
00:13:37,559 --> 00:13:40,080
Zaproœ Galanora do Seriphos.

79
00:14:01,440 --> 00:14:03,679
I zaprasza Galanora|do Seriphos.

80
00:14:03,879 --> 00:14:05,799
Jak widzisz, wszystko|ustawi³em zgodnie

81
00:14:06,000 --> 00:14:07,320
z twoimi instrukcjami.

82
00:14:07,519 --> 00:14:09,000
Doskonale, Preincesie.

83
00:14:09,039 --> 00:14:11,200
Muszê przyznaæ, ¿e|okaza³eœ siê naszym przyjacielem.

84
00:14:14,759 --> 00:14:17,679
Jednak nie ma przyjaŸni|bez wydatków.

85
00:14:19,679 --> 00:14:21,360
Wracaj do Seriphos|i powiedz swojemu królowi,

86
00:14:21,360 --> 00:14:22,919
¿eby szykowa³ siê|na przyjêcie

87
00:14:22,919 --> 00:14:24,200
mego syna ze wszystkimi|honorami.

88
00:14:24,279 --> 00:14:26,000
Galanor przybêdzie|w odpowiednim czasie.

89
00:14:31,960 --> 00:14:33,879
Jest chocia¿ urodziwa?

90
00:14:34,519 --> 00:14:35,840
Podobno.

91
00:14:36,919 --> 00:14:39,600
Ale jej uroda ma³o|mnie interesuje.

92
00:14:39,919 --> 00:14:44,679
Nadchodzi czas, gdy bêdziesz|panowaæ w Argos i Sephiros jednoczeœnie.

93
00:14:44,879 --> 00:14:46,399
Czy nie tego|zawsze chcia³eœ?

94
00:14:48,000 --> 00:14:49,879
Tak, ale to dopiero|pocz¹tek.

95
00:14:50,240 --> 00:14:52,399
Ach, i nie zapomnij|o naszej dworskiej etykiecie.

96
00:14:52,480 --> 00:14:55,519
Pierwsz¹, która powinna us³yszeæ|radosn¹ nowinê, jest królowa-matka.

97
00:15:03,080 --> 00:15:07,120
Jupiterze, który czytasz|w sercach ludzi,

98
00:15:07,360 --> 00:15:09,879
us³ysz moj¹ proœbê|i zdejmij ze mnie brzemiê smutku...

99
00:15:10,960 --> 00:15:13,759
Daj mi znak twojej mi³oœci|i protekcji.

100
00:15:13,960 --> 00:15:16,919
Ukarz tego, który winny|jest haniebnej zbrodni.

101
00:15:17,279 --> 00:15:20,159
Niech twoja zemsta zmia¿dzy|mordercê mojego mê¿a.

102
00:15:21,559 --> 00:15:23,519
Niech mój syn wróci.

103
00:15:24,279 --> 00:15:26,200
Dlaczego|tak d³ugo czekam?

104
00:15:26,960 --> 00:15:29,000
Przez te wszystkie lata,|nie us³ysza³am ani jednego s³owa,

105
00:15:29,360 --> 00:15:32,600
które zdjê³o by ze mnie|brzemiê straszliwych obaw.

106
00:15:32,600 --> 00:15:34,039
Dosyæ, Danae!

107
00:15:40,480 --> 00:15:42,320
Dobrze wiesz, ¿e|twój syn jest martwy.

108
00:15:44,480 --> 00:15:47,600
Pos³uchaj mnie.|Dlaczego nie spojrzysz prawdzie w oczy?

109
00:15:48,120 --> 00:15:51,519
Jesteœ królow¹ Argos|i masz staæ u mego boku.

110
00:15:52,320 --> 00:15:54,559
A mi³oœci¹, której|nie potrzebuje twój syn,

111
00:15:54,799 --> 00:15:57,000
masz obdarzyæ mojego syna,|Galanora.

112
00:15:57,200 --> 00:15:59,519
I skoñcz z t¹ ciemnot¹!

113
00:15:59,559 --> 00:16:01,279
Bandyto.

114
00:16:03,279 --> 00:16:06,840
Znam dobrze mój grzech|i nigdy sobie nie wybaczê,

115
00:16:07,120 --> 00:16:10,720
¿e kierowana œlepot¹|poœlubi³am zabójcê mojego pierwszego mê¿a.

116
00:16:11,360 --> 00:16:13,399
Ale wtedy jeszcze|o niczym nie wiedzia³am.

117
00:16:13,799 --> 00:16:16,159
Nie wiedzia³am, ¿e jesteœ|morderc¹ i musia³am szukaæ króla

118
00:16:16,320 --> 00:16:17,399
dla mego ludu.

119
00:16:17,600 --> 00:16:19,559
Przestañ marnotrawiæ czas|na modlitwy do boga,

120
00:16:19,759 --> 00:16:21,559
który jest tylko|blokiem z marmuru.

121
00:16:21,759 --> 00:16:24,120
Ojcze, dlaczego|nie pozbêdziesz siê tej kobiety?

122
00:16:24,559 --> 00:16:27,000
Jeœli ludzie nie bêd¹ mieli|swojej ukochanej królowej,

123
00:16:27,000 --> 00:16:29,960
nie bêd¹ kochaæ nas.

124
00:16:31,440 --> 00:16:33,080
Mój syn powróci.

125
00:16:33,279 --> 00:16:35,039
Umarli nie wracaj¹|do ¿ycia.

126
00:16:36,639 --> 00:16:38,200
Mój syn ¿yje,|a ja wiem o tym.

127
00:16:39,000 --> 00:16:40,960
Gdy wróci, umrzesz.

128
00:16:40,960 --> 00:16:43,000
Nie dopuszczê, ¿ebyœ|zwraca³a siê do mnie w ten sposób!

129
00:16:45,120 --> 00:16:47,159
Wiesz co mówi przepowiednia:

130
00:16:47,360 --> 00:16:49,600
"Ojciec zniszczy siebie i syna".

131
00:16:49,799 --> 00:16:51,679
Królewski syn, którego|zamordowa³eœ dawno temu,

132
00:16:51,840 --> 00:16:54,480
zabije teraz ciebie, twojego syna|i twoje potomstwo.

133
00:16:55,240 --> 00:16:57,840
Kiedy bêdziesz umieraæ,|wspomnisz moja s³owa.

134
00:16:57,840 --> 00:17:00,759
¯a³ujê, ¿e twój syn nie ¿yje,|bo zabi³bym go go³ymi rêkoma.

135
00:17:00,759 --> 00:17:02,799
Mój syn bêdzie patrzy³,|jak umierasz, Galanorze.

136
00:17:02,799 --> 00:17:04,559
Pomœci œmieræ swego ojca.

137
00:17:04,880 --> 00:17:07,839
Ale zanim umrzesz, poznasz, ¿e to mój syn,|bo bêdzie mia³

138
00:17:08,039 --> 00:17:10,400
trzy znamiona na ramieniu.

139
00:17:12,039 --> 00:17:14,519
Pamiêtaj, Galanorze,|nim umrzesz

140
00:17:14,720 --> 00:17:16,640
poznasz, ¿e to mój syn!

141
00:17:31,240 --> 00:17:32,200
Perseuszu!

142
00:17:35,880 --> 00:17:38,160
Sporo siê nauczy³aœ, jeœli|chodzi o strzelanie z ³uku.

143
00:17:38,160 --> 00:17:39,480
Prawie mnie trafi³aœ.

144
00:17:39,680 --> 00:17:41,160
Potrafiê strzelaæ|lepiej od ciebie.

145
00:17:41,160 --> 00:17:42,799
Mam te¿ lepszy wzrok.

146
00:17:42,839 --> 00:17:44,640
Uczennica przeros³a|mistrza.

147
00:17:44,839 --> 00:17:47,400
Zaraz siê o tym przekonamy.

148
00:17:50,759 --> 00:17:51,680
Gotowa?

149
00:17:57,200 --> 00:17:58,559
Teraz moja kolej.

150
00:18:06,279 --> 00:18:07,599
Teraz?

151
00:18:12,240 --> 00:18:15,319
Poddajê siê. Nigdy ci|nie dorównam.

152
00:18:15,559 --> 00:18:16,880
Muszê iœæ.

153
00:18:17,279 --> 00:18:19,319
Po to przysz³aœ, ¿eby|zaraz mnie opuœciæ?

154
00:18:19,640 --> 00:18:21,000
Zostañ chwilê

155
00:18:21,079 --> 00:18:22,920
Nie, muszê iœæ.

156
00:18:22,920 --> 00:18:25,400
Zw³aszcza, ¿e nie lubiê|³owiæ ryb go³ymi rêkoma.

157
00:18:25,640 --> 00:18:26,839
Ty, zdaje siê, to uwielbiasz.

158
00:18:26,839 --> 00:18:28,720
Pstr¹g mo¿e uciec,|jeœli zdo³a.

159
00:18:28,920 --> 00:18:30,279
To uczciwa walka.

160
00:18:30,480 --> 00:18:32,160
Myœlê, ¿e podobnie|bêdzie z piêkn¹ dziewczyn¹.

161
00:18:32,200 --> 00:18:35,519
-Jak¹ dziewczyn¹?|-Z tob¹.

162
00:18:37,720 --> 00:18:38,920
Nauczy³eœ siê flirtowaæ.

163
00:18:39,119 --> 00:18:40,680
Powiedz mi jak opanowa³eœ|tê grê.

164
00:18:40,680 --> 00:18:42,039
Mówiê, co czujê.

165
00:18:42,240 --> 00:18:45,000
Próbowa³em powiedzieæ|ci to wczeœniej, ale bezskutecznie.

166
00:18:45,000 --> 00:18:47,400
Nie da³aœ mi szansy.|Pojawiasz siê i znikasz.

167
00:18:47,720 --> 00:18:49,279
Nie znam nawet|twojego imienia.

168
00:18:49,640 --> 00:18:51,079
Powiem ci je jutro,

169
00:18:51,319 --> 00:18:53,240
bo jeszcze twoje ryby|ci uciekn¹.

170
00:18:54,799 --> 00:18:57,880
-¯egnaj.|-Jeden dzieñ nie robi mi ró¿nicy.

171
00:18:58,640 --> 00:19:01,680
Jutro|to ja bêdê polowaæ na ryby.

172
00:19:02,799 --> 00:19:04,599
Kiedy wrócisz?

173
00:19:15,200 --> 00:19:17,960
Pojawia siê i znika|jak duch.

174
00:19:18,160 --> 00:19:19,240
Albo bogini.

175
00:19:19,440 --> 00:19:21,480
Mo¿e to bogini tych gór.

176
00:19:21,680 --> 00:19:24,160
Kiedy wróci, nie pozwolê|jej ponownie uciec.

177
00:19:24,359 --> 00:19:27,200
Bogini czy nie,|musi zostaæ ze mn¹ zawsze...

178
00:19:28,039 --> 00:19:29,759
...kocham j¹.

179
00:19:31,279 --> 00:19:33,440
Ale jesteœ jeszcze za m³ody,|¿eby to zrozumieæ, co?

180
00:19:57,640 --> 00:19:59,960
-Gdzie jest Andromeda?|-Nie wiem.

181
00:20:09,920 --> 00:20:12,680
W imieniu mojego ludu,|witam ciê w Sephiros.

182
00:20:14,519 --> 00:20:16,799
Nie zauwa¿y³em entuzjazmu.

183
00:20:18,960 --> 00:20:20,559
Zaszczyæ mój dom,|Galanorze.

184
00:21:03,279 --> 00:21:05,319
Twoje piêkno|przewy¿sza moc ludzkich s³ów.

185
00:21:05,519 --> 00:21:07,759
Teraz rozumiem,|dlaczego

186
00:21:07,960 --> 00:21:09,319
ludzie tak nie znosz¹ poetów.

187
00:21:09,480 --> 00:21:12,000
Twoja elokwencja sprawia,|¿e czujê siê dowartoœciowana.

188
00:21:19,359 --> 00:21:21,680
Te dary s¹ ubogie|w porównaniu do tego,

189
00:21:21,880 --> 00:21:23,279
co ¿ywiê do ciebie|w moim sercu.

190
00:21:23,480 --> 00:21:25,119
Przyjmij je jako zap³atê,

191
00:21:25,319 --> 00:21:27,599
dziêki której przekroczê|wrota twego serca.

192
00:21:29,799 --> 00:21:32,680
Droga do mego serca|nie wiedzie przez bogactwo,

193
00:21:32,839 --> 00:21:34,400
ksiêciu Galanorze.

194
00:21:35,119 --> 00:21:37,480
Jestem pewien, ¿e chcia³byœ|odpocz¹æ.

195
00:21:37,640 --> 00:21:39,559
Jutro odbêdzie siê|plolowanie na twoj¹ czeœæ.

196
00:21:39,839 --> 00:21:41,359
Spotkasz tam w³adców

197
00:21:41,599 --> 00:21:43,200
z zaprzyjaŸnionych z nami|pañstw,

198
00:21:43,400 --> 00:21:45,160
którzy chc¹ oddaæ ci ho³d.

199
00:21:45,200 --> 00:21:46,400
S³u¿¹ce mojej ¿ony

200
00:21:46,599 --> 00:21:49,000
odprowadz¹ ciê do kwatery.

201
00:21:53,880 --> 00:21:55,960
Jak d³ugo zamierzasz|trzymaæ mnie w niepewnoœci?

202
00:21:56,160 --> 00:21:57,920
Nie jest okreœlone,|kiedy mam daæ odpowiedŸ.

203
00:21:58,119 --> 00:21:59,279
Ale spotkaliœmy siê.

204
00:21:59,279 --> 00:22:00,200
Podczas pierwszego spotkania

205
00:22:00,200 --> 00:22:01,759
wszystkie kobiety zachowuj¹|siê tak samo.

206
00:22:01,799 --> 00:22:04,039
Nie mówi¹ wiele,|¿eby nie zdradziæ, co czuj¹.

207
00:22:06,119 --> 00:22:08,000
Wiêc ja coœ powiem.

208
00:22:12,359 --> 00:22:14,559
Na pytanie, dlaczego|ten kamieñ spad³,

209
00:22:14,759 --> 00:22:16,799
odpowiedzia³by, ¿e za spraw¹|moich r¹k.

210
00:22:17,880 --> 00:22:20,160
Jednak kamienie nie wiedz¹,|¿e stosuj¹ siê do praw,

211
00:22:20,359 --> 00:22:22,279
które s¹ niezale¿ne od nich.

212
00:22:22,480 --> 00:22:24,119
Co to ma wspólnego|z nami?

213
00:22:24,319 --> 00:22:26,640
Pokazuje, ¿e nie jesteœmy|w³odarzami naszego losu.

214
00:22:26,839 --> 00:22:29,200
I ¿e jesteœ przeznaczona mnie.

215
00:22:29,400 --> 00:22:31,599
Kamienie nie|posiadaj¹ wolnej woli.

216
00:22:33,480 --> 00:22:35,960
Nie próbuj|mnie zwodziæ.

217
00:22:38,279 --> 00:22:40,279
Nie mo¿emy pozwoliæ,|¿eby ³owcy czekali na nas.

218
00:22:40,519 --> 00:22:42,960
PóŸniej wrócimy do|tej rozmowy.

219
00:23:35,359 --> 00:23:36,759
Twoja córka igra z ogniem.

220
00:23:37,000 --> 00:23:38,880
Nale¿y zmusiæ j¹|do podjêcia decyzji.

221
00:23:39,079 --> 00:23:41,440
Nie u¿yjê si³y,|aby j¹ przekonaæ.

222
00:23:41,640 --> 00:23:43,359
Chcê, ¿eby jej decyzja|by³a rozwa¿na.

223
00:23:43,559 --> 00:23:45,160
Kto inny ma j¹ podj¹æ?

224
00:23:45,160 --> 00:23:46,079
Galanor?

225
00:23:46,279 --> 00:23:48,240
£atwo go obraziæ.|A jeœli siê obrazi,

226
00:23:48,400 --> 00:23:50,480
nasze nadzieje rozsypi¹|siê w py³.

227
00:23:52,240 --> 00:23:54,079
Andromeda zrobi,|co zechce.

228
00:24:59,359 --> 00:25:02,240
-Nie zbli¿aj siê!|-Jeleñ nale¿a³ do mnie!

229
00:25:02,640 --> 00:25:04,799
Wszystkie dzikie zwierzêta|nale¿¹ do króla

230
00:25:05,000 --> 00:25:06,200
i jego córki.

231
00:25:06,440 --> 00:25:08,079
Na kolana,|bezczelny idioto.

232
00:25:09,359 --> 00:25:11,039
Jego córki?

233
00:25:12,200 --> 00:25:14,119
Na kolana, mówiê!

234
00:25:19,920 --> 00:25:22,559
Zamiast k³aniaæ siê tobie,|mogê ci najwy¿ej napluæ w twarz.

235
00:25:23,720 --> 00:25:27,039
Nie! Pozwól mu siê broniæ.

236
00:25:27,720 --> 00:25:30,240
Ksie¿niczko, chcesz, ¿ebym|walczy³ z tym zakutym ³bem?

237
00:25:32,559 --> 00:25:34,200
Dajcie mu bat.

238
00:25:36,759 --> 00:25:38,160
Dobrze, zni¿ê siê do jego|poziomu i bêdê

239
00:25:38,359 --> 00:25:41,039
walczy³ z nim jak równy z równym,|¿eby by³o zabawniej.

240
00:25:42,160 --> 00:25:44,000
Bat jest bardziej|odpowiedni.

241
00:25:44,200 --> 00:25:45,880
On nie wie,|do czego s³u¿y miecz.

242
00:27:12,119 --> 00:27:13,039
Nie!

243
00:27:13,240 --> 00:27:15,240
Zniewa¿y³ nas wszystkich.|Musi umrzeæ.

244
00:27:15,440 --> 00:27:18,000
Prawo panuj¹ce w Seriphos|nie pozwala zabiæ bezbronnego cz³owieka,

245
00:27:18,200 --> 00:27:19,839
bez dania mu szansy|obrony.

246
00:27:19,960 --> 00:27:21,480
Ten cz³owiek zap³aci|za to, co zrobi³.

247
00:27:22,279 --> 00:27:25,079
Obrazi³ moich goœci,|którzy domagaj¹ siê satysfakcji.

248
00:27:25,079 --> 00:27:26,400
Dobrze...

249
00:27:26,759 --> 00:27:28,599
Turniej odbêdzie siê jutro.

250
00:27:28,799 --> 00:27:30,720
Wybierzecie sobie broñ.

251
00:27:30,920 --> 00:27:31,960
Ka¿dy z was

252
00:27:32,160 --> 00:27:34,720
bêdzie walczy³|o honor swego kraju.

253
00:27:34,920 --> 00:27:37,759
Ty bêdziesz|walczy³ o honor Seriphos.

254
00:27:38,480 --> 00:27:41,400
-Czy jesteœ gotów?|-Tak, ksiê¿niczko.

255
00:27:42,519 --> 00:27:45,400
Oczekujesz na moj¹ odpowiedŸ.|Oto ona:

256
00:27:47,839 --> 00:27:50,880
Ten kto wygra turniej,|zostanie moim mê¿em.

257
00:27:51,960 --> 00:27:55,079
I tak bêdziesz moj¹ ¿on¹.|Przecie¿ ju¿ go pokona³em.

258
00:28:02,279 --> 00:28:05,400
Drogo zap³acisz|za zniewa¿enie mnie.

259
00:29:07,079 --> 00:29:09,960
Niech rozpocznie siê turniej.

260
00:32:28,799 --> 00:32:30,960
Niech ka¿dy z was|wybierze sobie broñ.

261
00:32:31,319 --> 00:32:34,960
Bogowie sprawi¹,|¿e zwyciê¿y najlepszy.

262
00:34:52,840 --> 00:34:56,639
Pamiêtaj, ¿e w chwili œmierci|poznasz mojego syna.

263
00:35:11,519 --> 00:35:13,280
Powiedz mi jakim imieniem...

264
00:35:13,480 --> 00:35:16,159
mam tytu³owaæ|zwyciêzcê turnieju.

265
00:35:22,360 --> 00:35:24,800
S³ysza³eœ moje pytanie,|m³ody cz³owieku?

266
00:35:27,519 --> 00:35:30,559
Nazywam siê Perseusz.|Ale to bez znaczenia.

267
00:35:31,239 --> 00:35:34,400
Nie chcê niczego.|Ani twojego królestwa...

268
00:35:35,000 --> 00:35:37,280
ani twojej córki.

269
00:35:42,599 --> 00:35:44,159
Kto jest twoim ojcem?

270
00:35:44,280 --> 00:35:47,039
Nie znam mojego ojca,|ani mojej matki.

271
00:35:50,480 --> 00:35:53,360
Mianujê ciê dowódc¹|stra¿y pa³acowej.

272
00:35:53,800 --> 00:35:56,280
Wracaj natychmiast.|To rozkaz.

273
00:35:56,280 --> 00:35:59,280
Jeœli nie wyjdziesz za Galanora,|bêdzie wojna.

274
00:35:59,320 --> 00:36:01,079
Nie chcê przyk³adaæ|do tego rêki.

275
00:36:01,079 --> 00:36:03,760
Nasze drogi nie przecinaj¹|siê w przysz³oœci.

276
00:36:03,840 --> 00:36:05,639
Nie mam prawa kochaæ ciê,|Andrômedo.

277
00:36:06,000 --> 00:36:09,320
Moja mi³oœæ do ciebie|nie jest gwarancj¹ tego prawa?

278
00:36:09,719 --> 00:36:11,920
Nie utrudniaj mi tego.

279
00:36:12,199 --> 00:36:14,199
Minie jeden dzieñ|i zapomnisz o mnie.

280
00:36:14,519 --> 00:36:16,440
Musisz byæ silna.

281
00:36:17,079 --> 00:36:20,960
Nie poœwiêcê naszej mi³oœci.

282
00:36:31,320 --> 00:36:34,800
Nie mogê o nim myœleæ|jak o mê¿u. Nienawidzê go.

283
00:36:35,000 --> 00:36:38,320
Wiem, ¿e jeœli go nie poœlubiê,|mój lud trafi do niewoli.

284
00:36:38,360 --> 00:36:42,320
Ale nie zrobiê tego. Ty jesteœ|moj¹ nadziej¹.

285
00:36:59,960 --> 00:37:01,639
Chcê byæ sama.

286
00:37:58,960 --> 00:38:01,360
Nasi ludzie s¹ gotowi|do odjazdu.

287
00:38:02,360 --> 00:38:03,760
Wyje¿dzamy natychmiast.

288
00:39:25,400 --> 00:39:27,559
Wezwaæ stra¿!|Wezwaæ stra¿!

289
00:39:27,760 --> 00:39:29,079
Porwali ksiê¿niczkê!

290
00:39:40,039 --> 00:39:41,679
Za nimi!|Na konie!

291
00:39:50,480 --> 00:39:53,519
Kapitanie, ksi¹¿ê Galanor|porwa³ ksiê¿niczkê.

292
00:39:59,320 --> 00:40:01,440
Za nimi!

293
00:40:04,440 --> 00:40:06,119
Maj¹ przewagê nad nami.

294
00:40:06,159 --> 00:40:08,199
Starajcie siê ich zatrzymaæ|na tyle d³ugo, abyœmy zd¹¿yli uciec.

295
00:41:58,039 --> 00:41:59,960
Stra¿e! Stra¿e!

296
00:42:36,360 --> 00:42:38,239
Nie! Nie!

297
00:42:38,880 --> 00:42:41,320
Nie!

298
00:42:46,440 --> 00:42:47,760
Pomocy!

299
00:43:01,760 --> 00:43:03,840
Wojna jest teraz nieunikniona.

300
00:43:04,039 --> 00:43:06,119
To oznacza zag³adê|dla moich ludzi.

301
00:43:06,360 --> 00:43:08,440
Twoi ¿o³nierze s¹ zaprawieni|na polach bitew,

302
00:43:08,440 --> 00:43:09,920
poza tym masz mnie.

303
00:43:09,920 --> 00:43:11,840
Jesteœmy s³abi, nawet jeœli|ty jesteœ z nami.

304
00:43:12,000 --> 00:43:14,119
W przypadku wojny,|bêdziemy bez ochrony.

305
00:43:14,360 --> 00:43:15,679
Nasi najlepsi wojownicy

306
00:43:15,719 --> 00:43:16,960
zostali zabici przez amfibiê

307
00:43:16,960 --> 00:43:19,199
albo zamienieni w kamieñ|przez Meduzê.

308
00:43:19,239 --> 00:43:21,000
Jeden z nich by³ moim bratem.

309
00:43:21,440 --> 00:43:24,440
I bez tego bestiarium|Argos jest nie do pobicia.

310
00:43:26,079 --> 00:43:28,159
Mówi¹, ¿e gdy Meduza umrze

311
00:43:28,159 --> 00:43:31,159
jej ofiary wróc¹ do ¿ycia.|To prawda?

312
00:43:31,519 --> 00:43:33,440
Wiem tylko, ¿e to stara|legenda.

313
00:43:33,920 --> 00:43:36,239
Nie sposób dociec|czy to prawda czy nie.

314
00:43:36,440 --> 00:43:38,039
A Meduza mo¿e|¿yæ wiecznie.

315
00:43:38,800 --> 00:43:41,639
Wiesz, myœla³am,|¿e zdo³am przekonaæ Galanora,

316
00:43:41,840 --> 00:43:44,440
aby porzuci³ swoje plany

317
00:43:44,960 --> 00:43:46,679
podbicia nas.

318
00:43:47,119 --> 00:43:50,199
Jak¿e naiwna by³am,|s¹dz¹c, ¿e mam wp³yw na tego cz³owieka.

319
00:43:50,519 --> 00:43:52,280
Ale moje iluzje|to ju¿ przesz³oœæ.

320
00:43:52,480 --> 00:43:54,000
Pope³ni³am b³¹d

321
00:43:54,000 --> 00:43:56,000
i tylko pogorszy³am sprawê.

322
00:43:56,480 --> 00:43:58,880
Doprowadzi³am mój kraj|do zguby.

323
00:44:00,880 --> 00:44:02,840
Mamy jeszcze szansê,|Andromedo.

324
00:44:03,039 --> 00:44:06,480
Zabiorê Galanora z powrotem|do Argos i porozmawiam z królem.

325
00:44:06,880 --> 00:44:08,039
Mo¿e uda siê go przekonaæ.

326
00:44:08,280 --> 00:44:10,079
Podejmujesz wielkie ryzyko.

327
00:44:10,119 --> 00:44:12,719
Muszê spróbowaæ.

328
00:44:12,960 --> 00:44:14,679
Czas na mnie.

329
00:44:15,679 --> 00:44:17,079
Na konie!

330
00:44:17,280 --> 00:44:19,119
Eksortujcie ksiê¿niczkê|do Sephiros.

331
00:44:19,320 --> 00:44:21,159
Ksi¹¿ê Galanor jedzie|ze mn¹ do Argos.

332
00:44:26,840 --> 00:44:29,199
Wiem, ¿e moja s³owa nie sprawi¹,|¿e bêdziesz tam mile widziany,

333
00:44:29,440 --> 00:44:31,119
ale pamiêtaj, ¿e czekam|na ciebie.

334
00:44:31,159 --> 00:44:33,519
Wrócê.|Nie martw siê.

335
00:44:56,039 --> 00:44:58,519
Jedziemy do Argos.

336
00:45:48,760 --> 00:45:50,960
Chcia³bym widzieæ|to czêœciej.

337
00:45:51,159 --> 00:45:54,079
Takie widoki podnosz¹|morale spo³eczeñstwa.

338
00:46:11,280 --> 00:46:13,000
I po tym jak wygra³em|turniej...

339
00:46:13,000 --> 00:46:15,159
oszczêdzi³em ¿ycie|twojego syna.

340
00:46:15,400 --> 00:46:17,079
I oszczêdzi³em je ponownie,

341
00:46:17,280 --> 00:46:19,400
gdy próbowa³ porwaæ|córkê mego króla.

342
00:46:19,599 --> 00:46:21,559
Próbowa³em odebraæ to,|co mi zdradliwie...

343
00:46:21,760 --> 00:46:22,840
ukradziono.

344
00:46:23,039 --> 00:46:24,280
Ale bez skutku.

345
00:46:24,480 --> 00:46:25,480
Ka¿ go zabiæ.

346
00:46:25,679 --> 00:46:27,559
Dopóki ¿yje,|stanowi œmiertelne zagro¿enie.

347
00:46:27,760 --> 00:46:29,400
Zaskakuje mnie twoje|tchórzostwo.

348
00:46:29,599 --> 00:46:31,559
Nie ma mojej krwi|w twoich ¿y³ach.

349
00:46:31,760 --> 00:46:34,199
Nie ma takiego cz³owieka czy boga,|który zdo³a³by mnie zastraszyæ.

350
00:46:36,360 --> 00:46:38,280
O co chcia³eœ mnie prosiæ?

351
00:46:38,480 --> 00:46:41,079
Abyœ nadal ¿y³ w pokoju|z ludŸmi z Sephiros

352
00:46:41,280 --> 00:46:43,960
nawet jeœli twój syn|nie poœlubi Andromedy.

353
00:46:44,960 --> 00:46:47,159
-Coœ jeszcze?|-Tak.

354
00:46:47,679 --> 00:46:50,360
Pozwól mieszkañcom|Sephiros korzystaæ z drogi

355
00:46:50,599 --> 00:46:52,159
wiod¹cej przez twoje|terytorium do morza

356
00:46:52,360 --> 00:46:54,079
i obni¿ podatek za|przewo¿one towary.

357
00:46:54,079 --> 00:46:56,000
Wyra¿asz siê jasno.

358
00:46:56,039 --> 00:46:58,400
Ale dlaczego mam siê|na to zgodziæ?

359
00:46:58,400 --> 00:47:00,000
Dla w³asnego dobra.

360
00:47:00,199 --> 00:47:02,960
Jeœli bêdzie wojna,|poprowadzê armiê Sephiros.

361
00:47:03,159 --> 00:47:05,400
I bêdziemy walczyæ|a¿ do ostatniej kropli krwi.

362
00:47:05,599 --> 00:47:07,320
Nawet jeœli zwyciê¿ycie,

363
00:47:07,679 --> 00:47:09,719
poniesiecie ogromne straty.

364
00:47:09,920 --> 00:47:12,119
Jedyne, co podbijecie,|to opustosza³e,

365
00:47:12,519 --> 00:47:14,079
pustynne miasta.

366
00:47:14,400 --> 00:47:15,960
Czy to jasne?

367
00:47:16,159 --> 00:47:19,440
Powinienem kazaæ ciê wych³ostaæ|za takie zachowanie.

368
00:47:19,519 --> 00:47:21,519
Wojna nie przys³u¿y siê|¿adnemu z nas.

369
00:47:21,719 --> 00:47:23,559
Zamiast tego proponujê|pojedynek.

370
00:47:23,760 --> 00:47:25,039
¯eby byæ œcis³ym...

371
00:47:25,239 --> 00:47:27,440
Pojedynek miêdzy mn¹|a twoim synem.

372
00:47:27,719 --> 00:47:29,000
Ojcze, jesteœmy|w³adcami.

373
00:47:29,199 --> 00:47:30,480
Dlaczego ten g³upek|wydaje nam rozkazy?

374
00:47:30,480 --> 00:47:34,320
Milcz! Rozwa¿ê twoj¹|propozycjê.

375
00:47:35,119 --> 00:47:38,719
Darowa³eœ ¿ycie mojemu|synowi i za to jestem ci wdziêczny.

376
00:47:38,880 --> 00:47:40,519
Przyjmij moj¹ goœcinê

377
00:47:40,719 --> 00:47:42,519
i czekaj na odpowiedŸ.

378
00:47:43,280 --> 00:47:44,639
Teraz, zostaw nas.

379
00:47:53,840 --> 00:47:56,639
Widzê, ¿e sta³eœ siê tchórzem.

380
00:47:57,199 --> 00:48:00,840
Myœl o pojedynku z tym cz³owiekiem|przera¿a ciê.

381
00:48:01,480 --> 00:48:04,239
Jestem gotów walczyæ|z ka¿dym cz³owiekiem.

382
00:48:04,800 --> 00:48:07,440
Ale jak walczyæ|z bogami?

383
00:48:07,480 --> 00:48:10,559
Nie rozumiem.|O czym ty mówisz?

384
00:48:14,480 --> 00:48:16,280
Mog³abyœ pomóc|mi z tym banda¿em?

385
00:48:19,280 --> 00:48:21,559
Dziwne, ale mam wra¿enie,|¿e ju¿ kiedyœ tu by³em.

386
00:48:22,880 --> 00:48:24,599
Mo¿e to tylko sen.

387
00:48:33,440 --> 00:48:34,760
Co siê sta³o?

388
00:48:34,800 --> 00:48:36,880
Dlaczego patrzysz na mnie|w ten sposób?

389
00:48:36,960 --> 00:48:39,159
Wybacz starej kobiecie,|ale sk¹d wziê³y siê

390
00:48:39,400 --> 00:48:43,000
te trzy czarne|znaki na twoim ramieniu?

391
00:48:43,199 --> 00:48:45,559
Ach, te? Nie wiem.|Zawsze je mia³em.

392
00:48:45,760 --> 00:48:47,159
Przynosz¹ mi szczêœcie.

393
00:48:47,880 --> 00:48:50,239
Znam kogoœ kto|ciê wyleczy

394
00:48:50,440 --> 00:48:53,119
nawet ciê nie dotykaj¹c.

395
00:48:53,679 --> 00:48:55,519
Nic mi nie jest.

396
00:48:55,519 --> 00:48:56,920
Proszê, chodŸ ze mn¹.

397
00:48:57,119 --> 00:48:59,519
To bardzo wa¿ne.

398
00:49:02,440 --> 00:49:05,159
Z tego co mówisz,|wnioskujê, ¿e postrada³eœ zmys³y.

399
00:49:05,360 --> 00:49:07,480
Gdybyœ by³ tam|na moim miejscu,

400
00:49:07,760 --> 00:49:10,440
pokonany, powalony|na ziemiê...

401
00:49:11,480 --> 00:49:15,039
i zobaczy³ te trzy znaki|na jego ramieniu,

402
00:49:15,360 --> 00:49:17,760
gdy ju¿ mia³ mnie zabiæ

403
00:49:18,320 --> 00:49:21,440
i us³ysza³ ten jej okropny g³os,|który przeœladuje mnie dzieñ i noc..

404
00:49:21,639 --> 00:49:22,960
Dosyæ!

405
00:49:23,159 --> 00:49:25,119
To jej syn.

406
00:49:25,320 --> 00:49:27,960
Jej syn.|Jak mam go pokonaæ,

407
00:49:28,159 --> 00:49:30,159
skoro parali¿uje|mnie strach?

408
00:49:30,320 --> 00:49:32,639
Mój synu.

409
00:49:35,199 --> 00:49:37,599
Matczynego serca|nie da siê oszukaæ.

410
00:49:38,480 --> 00:49:41,760
Teraz wiem, ¿e nie czeka³am|na pró¿no.

411
00:49:42,400 --> 00:49:43,679
Matka..

412
00:49:44,639 --> 00:49:46,880
Nie s¹dzi³em, ¿e to s³owo|mo¿e brzmieæ

413
00:49:46,960 --> 00:49:51,360
tak piêknie. Matka. Wczeœniej|to s³owo nic dla mnie nie znaczy³o.

414
00:49:53,039 --> 00:49:56,239
Jesteœ tutaj.|Jesteœ ze mn¹.

415
00:49:57,039 --> 00:49:59,360
To nie duch, Anglae,|to naprawdê On.

416
00:50:00,320 --> 00:50:02,320
Odnalaz³am syna.

417
00:50:02,559 --> 00:50:05,440
Pororoctwo spe³ni³o siê.

418
00:50:06,239 --> 00:50:09,199
Nie mog¹ ciê tu zobaczyæ.

419
00:50:10,639 --> 00:50:12,400
Jesteœ w niebezpieczeñstwie.

420
00:50:13,280 --> 00:50:17,039
Jeœli dowiedz¹ siê, ¿e tu jesteœ,|bêd¹ próbowali ciê zabiæ.

421
00:50:18,239 --> 00:50:20,159
Nie bojê siê ich, matko.

422
00:50:20,639 --> 00:50:22,960
Ani ja,|ale mo¿esz wznieciæ bunt.

423
00:50:23,280 --> 00:50:26,960
Akrisios mo¿e wys³aæ|swoj¹ hordê najemników

424
00:50:27,000 --> 00:50:28,320
i kupiæ sobie lojalnoœæ|za pieni¹dze

425
00:50:28,480 --> 00:50:31,840
ale zwykli ludzie s¹ lojalni|wobec nas i pod¹¿¹ za tob¹.

426
00:50:32,559 --> 00:50:35,599
Staniesz siê prawowitym|królem Argos.

427
00:50:35,679 --> 00:50:38,480
Nie!|Po moim trupie!

428
00:50:39,920 --> 00:50:42,400
Stra¿e, ten cz³owiek|jest zdrajc¹.

429
00:50:42,559 --> 00:50:44,079
Zabi³ nasz¹ królow¹.

430
00:50:44,239 --> 00:50:45,960
Na co czekacie?|Zabijcie go!

431
00:50:46,000 --> 00:50:49,039
Zabraniam! Nie wolno|zabijaæ w œwi¹tyni!

432
00:50:49,360 --> 00:50:51,679
Ten cz³owiek nie zabi³ naszej|królowej, morderc¹ jest...

433
00:50:52,800 --> 00:50:54,559
Aresztowaæ tego psa!

434
00:51:04,639 --> 00:51:06,320
Nie zdo³asz uciec przede mn¹.

435
00:51:06,320 --> 00:51:08,320
Znajdê ciê i sprawiê,|¿e bêdziesz cierpia³.

436
00:51:08,559 --> 00:51:10,880
Nie bojê siê ciebie.|Walcz ze mn¹, jeœli siê odwa¿ysz.

437
00:51:10,880 --> 00:51:13,679
Zatopiê ten miecz|w twoim sercu.

438
00:51:13,920 --> 00:51:15,519
Wrócê po ciebie, Galanorze.

439
00:51:15,519 --> 00:51:18,000
Pomszczê œmieræ matki|i odzyskam tron.

440
00:51:18,079 --> 00:51:20,639
A kiedy wrócê,

441
00:51:20,800 --> 00:51:22,800
z³amiê ci kark go³ymi rêkami.

442
00:51:23,679 --> 00:51:25,679
Nie uciekniesz, bandyto!|Nie uciekniesz!

443
00:51:35,440 --> 00:51:38,000
Dlaczego|nie zaatakowaæ teraz?

444
00:51:38,079 --> 00:51:40,639
Nie, Wasza Wysokoœæ.|Ich armia jest zbyt potê¿na.

445
00:51:40,719 --> 00:51:43,280
Musimy uderzyæ w ich|s³aby punkt.

446
00:51:43,519 --> 00:51:45,119
Ale jak chcesz tego|sam dokonaæ?

447
00:51:45,360 --> 00:51:47,519
Przynajmiej pozwól,|aby czêœæ naszych ludzi ci towarzyszy³a.

448
00:51:47,519 --> 00:51:50,400
Nie mogê prosiæ waszych ludzi,|aby walczyli za mnie.

449
00:51:50,639 --> 00:51:52,400
To walka tylko o mój lud,

450
00:51:52,559 --> 00:51:53,599
lud Argos.

451
00:51:53,840 --> 00:51:56,880
Pamiêtaj jednak, ¿e masz|nasze poparcie,

452
00:51:57,119 --> 00:51:59,199
a moi ¿o³nierze tylko|czekaj¹ na twój sygna³.

453
00:51:59,199 --> 00:52:00,639
Dziêkujê.

454
00:52:06,639 --> 00:52:08,239
Czas na mnie.

455
00:52:08,960 --> 00:52:12,000
Nie mo¿emy zamieniæ s³owa,|¿eby to nie by³o po¿egnanie.

456
00:52:12,000 --> 00:52:13,519
Kiedyœ zapomnimy o nim.

457
00:52:13,679 --> 00:52:16,320
Proszê,|zabierz mnie ze sob¹, Perseuszu.

458
00:52:20,800 --> 00:52:22,960
Nikogo bardziej ni¿ mnie|nie smuci mój wyjazd.

459
00:52:23,119 --> 00:52:24,480
Ale kiedy wrócê

460
00:52:24,480 --> 00:52:26,880
bêdziemy ju¿ zawsze razem.

461
00:52:33,119 --> 00:52:35,599
Perseusz dotar³|bezpiecznie do Sephiros.

462
00:52:36,000 --> 00:52:38,400
Teraz musimy go zabiæ|i zburzyæ ich twierdzê.

463
00:52:38,639 --> 00:52:40,880
Nasza armia bêdzie gotowa do|wymarszu przed œwitem.

464
00:52:40,880 --> 00:52:42,320
Wyruszymy jutro.

465
00:52:42,559 --> 00:52:44,800
Przygotujcie siê|do wymarszu!

466
00:52:45,280 --> 00:52:47,800
Tym razem pozbêdziemy siê|Perseusza na zawsze.

467
00:52:47,920 --> 00:52:50,159
Nareszcie zacz¹³eœ|mówiæ do rzeczy.

468
00:52:50,400 --> 00:52:52,880
Jestem z ciebie dumny.

469
00:52:57,760 --> 00:53:00,960
Ja, Perseusz, syn Danae,|prawowity król Argos

470
00:53:01,199 --> 00:53:03,519
og³aszam Akrisiosa|uzurpatorem.

471
00:53:03,679 --> 00:53:06,320
Jest zabójc¹ i wzywam mój|lud do walki przeciwko niemu.

472
00:53:06,559 --> 00:53:10,079
Ludu Argos, chwyæ za broñ|i ruszaj w mojej œlady.

473
00:53:10,880 --> 00:53:12,480
Tyran upadnie.

474
00:53:12,719 --> 00:53:15,039
Nasze si³y przeciwko|Akrisiosowi i Galanorowi

475
00:53:15,519 --> 00:53:17,119
i nasze zwyciêstwo!

476
00:53:18,000 --> 00:53:20,880
Stra¿e,|aresztowaæ tego zdrajcê!

477
00:54:23,760 --> 00:54:25,280
Niech ¿yje Perseusz!

478
00:55:07,440 --> 00:55:09,039
¯o³nierze s¹ na swoich pozycjach.

479
00:55:09,039 --> 00:55:13,840
Reszta zale¿y od tego czy|Galanor zdo³a zwabiæ go w pu³apkê.

480
00:55:20,800 --> 00:55:23,599
Mój syn nie zawiedzie.

481
00:55:50,079 --> 00:55:51,360
Naprzód!

482
00:56:25,119 --> 00:56:26,320
Galanorze!

483
00:56:26,719 --> 00:56:28,239
Zawracaæ!

484
00:56:30,000 --> 00:56:31,360
Galanorze!

485
01:01:37,920 --> 01:01:41,199
To koniec tej ponurej farsy.

486
01:01:42,039 --> 01:01:43,920
Wracamy do Argos.

487
01:01:44,280 --> 01:01:46,159
Zbierz armiê najszybciej|jak siê da

488
01:01:46,360 --> 01:01:48,000
i ruszamy na Seriphos.|Ostatecznie.

489
01:02:24,199 --> 01:02:26,840
Moi ludzie zostali rozproszeni,

490
01:02:26,840 --> 01:02:29,039
ale amfibia w koñcu|zosta³a zabita.

491
01:02:30,039 --> 01:02:32,599
Dziêki temu mo¿emy|zaatakowaæ Argos od ty³u.

492
01:02:32,599 --> 01:02:34,199
Jeœli bêdziemy dzia³aæ z zaskoczenia,|zakoñczymy wojnê.

493
01:02:35,760 --> 01:02:38,840
Akrisios myœli, ¿e zgin¹³em.|Musimy zaatakowaæ,

494
01:02:38,840 --> 01:02:40,440
nim oni zaatakuj¹ nas.

495
01:02:40,639 --> 01:02:43,960
Doskonale. Niech bogowie|czuwaj¹ nad tob¹, synu.

496
01:02:45,400 --> 01:02:48,440
Zbierzcie ludzi.|Wyruszajcie natychmiast.

497
01:02:48,599 --> 01:02:51,480
Zawsze czeka³am na ten dzieñ.

498
01:04:04,199 --> 01:04:07,840
Rozbili tutaj obóz.

499
01:04:11,039 --> 01:04:12,360
Za póŸno.

500
01:04:15,679 --> 01:04:18,599
Wracajcie broniæ miasta.

501
01:04:21,039 --> 01:04:23,239
Jednak nie.|Nie sprostamy

502
01:04:23,440 --> 01:04:26,320
tak d³ugiemu oblê¿eniu.

503
01:04:27,480 --> 01:04:29,119
Jest tylko jeden sposób.

504
01:04:29,199 --> 01:04:30,960
Niech ludzie|ukryj¹ siê w lesie

505
01:04:30,960 --> 01:04:32,360
i stamt¹d zaatakuj¹ Akrisiosa.

506
01:04:32,559 --> 01:04:34,480
Zostañ z nami.|Potrzebujemy ciê.

507
01:04:35,960 --> 01:04:37,480
Musisz mi zaufaæ.

508
01:04:53,480 --> 01:04:59,000
Jeœli do rana nie zgodz¹ siê na nasze warunki,|przyst¹pimy do ataku.

509
01:05:00,719 --> 01:05:03,079
Jutro|Andromeda bêdzie moja.

510
01:05:03,400 --> 01:05:06,519
Wszyscy w Sephiros bêd¹|b³agali mnie o mi³osierdzie.

511
01:05:34,280 --> 01:05:36,760
Nasze konie s¹ zbyt|pewne siebie.

512
01:05:36,960 --> 01:05:39,440
Wiedz¹, ¿e walka|w³aœnie siê zaczyna.|523|01:07:59,880 --> 01:08:01,360|Pomocy.

513
01:08:06,800 --> 01:08:08,199
Co siê sta³o?

514
01:08:08,559 --> 01:08:10,360
Wpadliœmy w pu³apkê.

515
01:08:10,559 --> 01:08:12,559
Nieliczni, którym

516
01:08:12,880 --> 01:08:16,880
uda³o siê uciec i unikn¹æ schwytania,|zamienili siê w kamienie

517
01:08:17,600 --> 01:08:20,399
w dolinie Meduzy.

518
01:08:21,239 --> 01:08:26,720
-Nie ma dla nich nadzieji.|-Owszem, jest.

519
01:08:26,800 --> 01:08:29,520
Udam siê do doliny Meduzy|i przyprowadzê ich z powrotem.

520
01:08:29,600 --> 01:08:31,000
Nawet nie próbuj.

521
01:08:31,239 --> 01:08:33,359
Inni przed tob¹...

522
01:08:34,239 --> 01:08:36,479
te¿ tak myœleli.

523
01:08:38,479 --> 01:08:40,720
Dolina jest pe³na naszych|ludzi...

524
01:08:40,760 --> 01:08:45,159
Alceus i jego towarzysze.|Bêdê musia³ spróbowaæ.

525
01:14:19,319 --> 01:14:21,119
Meduza jest martwa.

526
01:14:21,920 --> 01:14:23,520
Wracajcie do ¿ycia.

527
01:14:32,199 --> 01:14:33,600
Meduza jest martwa.

528
01:14:38,079 --> 01:14:39,479
Meduza jest martwa.

529
01:14:40,520 --> 01:14:42,439
Wracajcie do ¿ycia.

530
01:14:46,199 --> 01:14:48,119
Dlaczego milczycie?

531
01:14:50,319 --> 01:14:52,800
Wracajcie do ¿ycia.

532
01:14:59,159 --> 01:15:00,560
Meduza jest martwa!

533
01:15:03,239 --> 01:15:04,880
Zabi³em j¹.

534
01:15:08,560 --> 01:15:10,359
Zabi³em Meduzê,

535
01:15:11,279 --> 01:15:13,000
wiêc musicie ¿yæ

536
01:15:13,000 --> 01:15:14,439
i zemœciæ siê.

537
01:16:57,600 --> 01:16:59,000
¯yjemy.

538
01:16:59,279 --> 01:17:02,760
-To cud.|-Nareszcie wolni.

539
01:17:04,119 --> 01:17:06,720
Czar zosta³ z³amany.|Meduza jest martwa.

540
01:17:06,920 --> 01:17:09,039
To cud.|Znowu ¿yjemy.

541
01:17:14,640 --> 01:17:15,560
Kim jesteœ?

542
01:17:15,760 --> 01:17:18,600
Ty jesteœ Alceus,|syn króla Sephilos.

543
01:17:25,479 --> 01:17:27,279
Ruszajcie do ataku.

544
01:21:41,319 --> 01:21:42,560
Powinien|byæ martwy.

